Grzech i tak trzeba wyznać. Należy pamiętać, że każdy grzech ciężki niewyznany na spowiedzi – przez zapomnienie lub w związku z niemożliwością moralną w tzw. dobrej wierze – jest odpuszczany raz na zawsze, ale jedynie ubocznie (łac. indirecte). Ponieważ zaś prawo kanoniczne domaga się stanowczo i jednoznacznie, by każdy Data: 2012-08-12 21:51. Nałóg nigdy nie jest grzechem ciężkim, bo ogranicza dobrowolność popełnienia czynu. Słuchaj spowiednika. Chyba możesz go zapytać, dlaczego ci powiedział, że to "nieważne co" uważa za grzech lekki, skoro ty spotkałeś się z opinią, że to grzech ciężki. Grzech ciężki musi spełniać trzy warunki: dotyczyć materii poważnej, być popełniony z pełną świadomością i przy całkowitej wolności. Grzech powszedni natomiast to naruszenie przykazań „w małej rzeczy”, a w materii poważnej bez całkowitej świadomości lub bez całkowitej dobrowolności ( KKK 1846-1876, zwłaszcza 1854-1864). Piotr Jarosiewicz to, obok księdza Sebastiana Picura, jeden z najpopularniejszych tiktokowych kapłanów. Katolicki duchowny prowadzi własny kanał na chińskiej platformie. Tam ewangelizuje internautów. Z chęcią odpowiada też na ich pytania. Teraz wyjaśnił, czy chodzenie do psychologa to grzech. Natomiast innym tematem jest to, na ile w literaturze czy filmie pewne przeakcentowanie seksu czy wulgarności jest zasadne. Chodzi tu o niesmak, jaki może to wywołać. Jestem teraz świeżo po lekturze książki pewnego prozaika śląskiego o przedwojennej Warszawie i ilość brutalności czy przemocy, która jest w niej zawarta, zastanawia. W dzisiejszym odcinku pytanie na temat bogactwa. Słuchacz z Filipin zadał następujące pytanie: Drogi Pastorze, nie wierzę w to, co głoszą niektórzy teleewangeliści, że Bóg chce, aby każdy chrześcijanin był bogaty. Jednak zastanawiam się, czy grzechem jest modlić się o to, by Bóg dał mi dużo pieniędzy, abym mógł czerpać To trochę jak zachowanie Jezusa w świątyni. Jedyny akt "agresji". Jeżeli twoje życie jest białe, wyjątek czerni, jedynie uwypukla czystość. Jednym słowem przekleństwo może być uzasadnione, a nawet konieczne. Niestety współczesna "muzyka" opiera się często głównie na wulgaryzmach. Pytanie czego więc tam słuchać. Wróżbiarstwo jest traktowane przez Pismo Święte jako narażanie się na kontakty z siłami nieczystymi. To grzech. Wróżby w dłuższej perspektywie przyniosą nam w końcu niepokój i kłopoty. Biblia w Księdze Kapłańskiej poucza: "Nie będziecie uprawiać wróżbiarstwa. Nie będziecie uprawiać czarów" - 19,26. "Także przeciwko Co Biblia mówi o hazardzie lub loterii. Tam są Pisma w Biblii które mówią o pieniądzach. Czytając te wersety, będziesz w stanie: używaj rozeznania o tym, czy powinieneś grać na loterii jako chrześcijanin. Oto kilka wersetów biblijnych, do których powinieneś się przyjrzeć, jeśli zamierzasz grać na loterii: Biblia mówi o tym Efezjan 5: 18 – I nie upijajcie się winem, bo to jest rozpusta, ale napełniajcie się Duchem. 1 Kor 6: 12 – Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi pożytek. Wszystko mi wolno, ale nic mnie nie zdominuje. Titus 2: 3 – Starsze kobiety również powinny zachowywać się nabożnie, a nie oszczerstwami i niewolnicami nadmiernego wina q8FTd. Fot. Thinkstock Kiedy wchodzimy w związek, nasze życie całkowicie się zmienia. Musimy zacząć się liczyć ze zdaniem faceta, nauczyć się sztuki kompromisu i znajdować czas na spotkania. Nawet największe uczucie zanika, gdy nie jest pielęgnowane, więc w ferworze szczęścia nie zapominaj, że musisz dbać o to, co dostałaś od losu. To naturalne, że każdy popełnia błędy i ma wady, ale ze wszystkich trzeba wyciągać wnioski. Niestety często dopuszczamy się czynów oraz zachowań, które mogą mieć poważne konsekwencje. Piękna relacja zamienia się wtedy w koszmar, a uczucie miłości zastępują wzajemne pretensje, złość oraz gniew. Od tego już niedaleko do zakończenia związku. Podpowiadamy, jakie największe grzechy popełniamy, będąc w związku. Zanim pomyślisz, że Ciebie na pewno nie dotyczą, przeczytaj i zastanów się. Zrobiłyśmy mały wywiad wśród zaprzyjaźnionych par i okazało się, że 99% z nich ma je na sumieniu. Dzięki świadomości będziesz mogła ich uniknąć. Fot. Thinkstock Zaborczość Nikt nie chciałby zostać schwytany w klatkę i być przetrzymywany w niej niczym ofiara na ścięcie. Tak właśnie czują się faceci, kiedy jesteś zbyt zaborcza. Mają wrażenie, że zaraz się uduszą i będą szukali ucieczki. Szpiegowanie, wypytywanie o wszystko i wszystkich zniszczą nawet największe uczucie. Fot. Thinkstock Zbyt duża swoboda Pokazywanie się facetowi w papilotach, siusianie przy nim, regulowanie brwi oraz wszystkie czynności, które mają raczej intymny charakter, nie powinny mieć świadków. Żadnych. Nie sugeruj się infantylnym myśleniem, że jesteście jednością, niczego nie musicie przed sobą ukrywać, że to ludzkie sprawy itd. Facet ma Cię widzieć piękną i zadbaną, ale nie powinien wiedzieć, jak dużo zachodu to wymaga. Każdy musi oddawać mocz, ale zobaczenie czegoś podobnego na własne oczy zabija romantyzm… Szalejesz za swoim facetem, ale spróbuj go sobie wyobrazić siedzącego na sedesie. Dalej jest taki ponętny? Na pewno nie, więc już wiesz, co sobie pomyśli, kiedy Ty będziesz to przy nim robić. Facet nie ma wstępu do takiej sfery Twojego życia. Fot. Thinkstock Brak dbałości o romantyzm w związku Problem z tym mają zwłaszcza osoby z długim stażem. Są ze sobą tak długo, że bardziej czują się jak para przyjaciół niż dwoje szalejących za sobą z miłości ludzi. Problemy dnia codziennego, niepewność o przyszłość, rutyna oraz przyzwyczajenie robią swoje. W takim przypadku nie ma lepszego rozwiązania niż zadbanie o stworzenie romantycznych sytuacji. Nie musi to być nic wymyślnego, ale wyjście do restauracji raz na jakiś czas czy wspólny wyjazd pozwolą na odświeżenie uczucia. Fot. Thinkstock Strzelanie focha Strzelanie focha jest po prostu dziecinne i mężczyzna, widząc takie zachowanie, dojdzie do wniosku, że jesteś bardzo niedojrzała. Dorośli ludzie z reguły rozwiązują konflikty za pomocą rozmowy. Tego się trzymaj. Zrobisz na nim większe wrażenie, jeżeli przyjmiesz problem `na klatę`, będziesz unikać gwałtownych emocji i zachowasz chłodny, wyważony ton. Fot. Thinkstock Brak dbałości o wygląd fizyczny Nieważne, jak długo jesteście ze sobą: 2 miesiące czy 6 lat - Ty musisz dbać o siebie tak samo. Nie ma nic gorszego niż pokazywanie się facetowi w porozciąganych dresach, przetłuszczonych włosach czy zaniedbanych paznokciach. Nagłe przeistoczenie pięknego łabędzia w brzydkie kaczątko będzie dla niego szokiem, chociaż nic Ci nie powie wprost. Nie łudź się, że czasami zdarza Ci się takie zaniedbanie i nic się nie dzieje. Być może on jest już w trakcie poszukiwania kogoś innego… Fot. Thinkstock Marudzenie i pretensje Faceci zapytani przez nas, czego najbardziej nie lubią w zachowaniu kobiet, odrzekli, że marudzenia. Takie zachowanie jest bardzo męczące i powoduje, że oni mają nas dość. Słysząc dobrze znaną tyradę narzekań oraz pretensji, myślą tylko, jak tu najszybciej uciec… Mężczyźni lubią towarzystwo kobiet, które są pogodne i wesołe. Fot. Thinkstock Próba zamiany faceta w inną osobę Jeżeli myślisz, że on zmieni się pod wpływem związku z Tobą, to zwyczajnie jesteś naiwna. Faceta można nauczyć niektórych rzeczy, jak np. dbanie o porządek, ale nie łudź się, że zmienisz jego przyzwyczajenia, charakter i osobowość. Po pierwsze on będzie czuł się z tym okropnie, po drugie jest to po prostu niemożliwe. Musisz zaakceptować go takim, jaki jest. W innym wypadku on odejdzie, bo będzie wykończony Twoim zachowaniem. Zobacz także: 7 łóżkowych pozycji, które pomogą Ci się zakochać! Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia b) Szkodliwe mówienie prawdy i tego, co niepotrzebne Mówienie prawdy zawsze musi być podporządkowane miłości. Grzeszy przeciwko ósmemu przykazaniu Bożemu ten, kto swoim mówieniem wyrządza szkodę, bo bez miłości i wbrew sprawiedliwości przekazuje prawdę. Do grzesznego mówienia prawdy zalicza się wyjawianie tajemnicy, obmowa, donosicielstwo, niepotrzebna krytyka. Grzeszy mową również ten, kto posługuje się kpiną i ironią, kto ośmiesza bliźnich, odnosi się do nich wulgarnie, skłania do zła pochlebstwami, kto lekkomyślnie coś przyrzeka, a potem tego nie spełnia. Niemoralne jest również samochwalstwo, zabieranie komuś czasu swoim niepotrzebnym mówieniem, a także niezachowywanie ciszy w pewnych okolicznościach. Zastanowimy się obecnie nad wymienionymi zagadnieniami oraz nad niebezpieczeństwami, na jakie naraża gadulstwo. - Ujawnianie tajemnicy Tajemnica należy do tych prawd, które nie powinny być wyjawiane. Dobro człowieka i dobro wspólne wymaga zachowania niektórych prawd wyłącznie dla siebie. "Prawo do ujawniania prawdy nie jest bezwarunkowe. Każdy powinien dostosowywać swoje życie do ewangelicznej zasady miłości braterskiej. W konkretnych sytuacjach wymaga ona rozstrzygnięcia, czy należy ujawniać prawdę temu, kto jej żąda, czy nie." (KKK 2488) „Prawdomówność zachowuje złoty środek między tym, co powinno być wyjawione, a sekretem, który powinien być zachowany; prowadzi ona do uczciwości i dyskrecji”. (KKK 2469) "Miłość i poszanowanie prawdy powinny kierować odpowiedzią na każdą prośbę o informację lub ujawnienie prawdy. Dobro i bezpieczeństwo drugiego człowieka, poszanowanie życia prywatnego, dobro wspólne są wystarczającymi powodami do przemilczenia tego, co nie powinno być znane, lub do dyskrecji. Obowiązek unikania zgorszenia nakazuje często ścisłą dyskrecję. Nikt nie jest zobowiązany do ujawniania prawdy temu, kto nie ma prawa jej znać (Syr 27,16; Prz 25,9-10)." (KKK 2489) Sprawiedliwość i miłość nakazuje dochowanie tajemnicy. „Tajemnice zawodowe, do których są zobowiązani na przykład politycy, wojskowi, lekarze, prawnicy, lub zwierzenia przekazane w tajemnicy powinny być zachowane.” (KKK 2491) Lekarz mógłby np. zniesławić pacjenta, opowiadając, że leczy się na chorobę weneryczną. Tylko możliwość uniknięcia wielkiego zła lub krzywdy może zwolnić od obowiązku zachowania tajemnicy. Jest tak dlatego, ponieważ dochowywanie tajemnicy ma na celu dobro. Jeśli więc w niektórych wypadkach zamiast dobra mogłoby powstać zło, wówczas tajemnica nie obowiązuje. Mówi o tym Katechizm następująco: „Wyjątkiem są szczególne przypadki, gdy zachowanie tajemnicy mogłoby przynieść temu, kto ją powierza, temu, komu ją powierzono, lub osobie trzeciej bardzo poważne szkody, których można by uniknąć jedynie przez ujawnienie prawdy. Informacje prywatne, przynoszące szkodę drugiemu człowiekowi, nawet jeśli nie zostały powierzone w tajemnicy, nie mogą być ujawniane bez poważnej i proporcjonalnej przyczyny." (KKK 2491) Nigdy natomiast nie wolno kapłanowi ujawniać grzechów, o których dowiedział się od spowiadającego się człowieka. „Tajemnica sakramentu pojednania jest święta i nie może być zdradzona pod żadnym pretekstem. ‘Tajemnica sakramentalna jest nienaruszalna; dlatego nie wolno spowiednikowi słowami lub w jakikolwiek inny sposób i dla jakiejkolwiek przyczyny w czymkolwiek zdradzić penitenta.’ (KPK, kan. 983, §1)”. (KKK 2490) Niektórzy ludzie nie potrafią jednak utrzymywać tajemnicy i o czymkolwiek się dowiedzą, przekazują to innym osobom. Co może być powodem łamania tajemnicy? Do zdrady tajemnicy może skłonić chęć dokuczania komuś, zadania cierpienia lub zemszczenia się na kimś, np. ktoś w brutalny sposób mówi dziecku, że ci, których uważa za ojca i matkę, nie są jego rodzicami, gdyż jest ich synem adoptowanym; albo w czasie wojny, ktoś chce się zemścić na znajomym dowódcy i podaje wrogowi położenie jego oddziału. Innymi powodami zdradzania tajemnicy może być chęć zysku, np. ktoś za pieniądze udostępnia tajne dokumenty. Również próżność rozmiłowana w zwracaniu uwagi na siebie przez opowiadanie rzeczy nadzwyczajnych – do których należą też tajemnice – rodzi nieumiejętność milczenia nawet wówczas, gdy to konieczne. Modlitwa Panie Jezu! Pomagaj nam dochowywać tajemnicy. Naucz nas szanować zwierzenia ludzi, ich problemy i trudności. Daj nam zrozumieć, że wyjawianie cudzych spraw osobistych, które - jak wielki swój skarb - ktoś nam zaofiarował, może komuś sprawić wielką przykrość. Pomóż nam pamiętać o tym, że łamanie tajemnicy zawodowej także może przynosić wielkie szkody. Umocnij nas, aby ani chęć wzbudzenia sensacji, ani pragnienie przekazywania atrakcyjnych wiadomości, ani chęć zysku nie skłoniły nas do wyjawiania tajemnic. Pomóż nam, Jezu, zawsze odznaczać się dyskrecją w słowach. Strzeż nas przed tym, byśmy swoim mówieniem nie sprawili komuś przykrości, naruszając przez to przykazanie miłości. Amen. - Obmowa Inną formą grzesznego wyjawiania prawdy jest obmowa. Polega ona na ujawnianiu – bez obiektywnie ważnej przyczyny – wad i błędów drugiego człowieka osobom, które o tym nie wiedzą (por. KKK 2477, Syr 21,28). Obmowa różni się od oszczerstwa, ponieważ polega na odkrywaniu przed bliźnimi kompromitujących, lecz prawdziwych wad, grzechów itp. podczas gdy oszczerstwo jest przypisywaniem złych cech bliźniemu, np. gdy o abstynencie nie używającym nigdy alkoholu ktoś mówi, że jest pijakiem. Tak więc nie tylko kłamliwe oskarżanie innych jest sprzeczne z miłością. Również obmowa – która jest mówieniem prawdy – narusza przykazanie miłości bliźniego, ponieważ godzi w naturalne prawo człowieka do czci, do dobrego imienia i szacunku (por. KKK 2479). „Poszanowanie dobrego imienia osób zabrania jakiegokolwiek niesprawiedliwego czynu lub słowa, które mogłyby wyrządzić im krzywdę (KPK, kan. 220).” (KKK 2477). Ogromna odpowiedzialność spoczywa na osobach odpowiedzialnych za środki masowego przekazu, gdyż przez publiczną obmowę lub oszczerstwo można wyrządzić komuś wielką krzywdę. „Każdy powinien zachować sprawiedliwą dyskrecję wobec prywatnego życia innych ludzi. Osoby odpowiedzialne za przekaz informacji powinny zachowywać właściwe proporcje między wymaganiami dobra wspólnego a poszanowaniem praw indywidualnych. Ingerencja środków społecznego przekazu w prywatne życie osób zaangażowanych w działalność polityczną lub publiczną powinna być potępiona, o ile narusza ich intymność i wolność." (KKK 2492) Kiedy mamy wątpliwość, czy można coś powiedzieć o bliźnim, należy się zastanowić nad tym, czy chcielibyśmy, aby ktoś powiedział to samo o nas, o naszej matce, ojcu, bracie, siostrze, przyjacielu. Zasada podana nam przez Chrystusa: „Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” (Mt 7,12), „pomaga rozpoznać w konkretnych sytuacjach, czy należy ujawnić prawdę temu, kto jej żąda, czy jej nie ujawniać.” (KKK 2510) Różne mogą być powody popełniania grzechu obmowy. Może do niego skłaniać pycha człowieka, który szuka różnych sposobów poniżenia bliźnich, by – przez zestawienie ze złem innych – urosnąć we własnych oczach lub w oczach otoczenia. Bardzo często obmowa rodzi się też z zazdrości. I tak np. rozgoryczenie na widok nowej sukienki koleżanki może wzbudzić potrzebę opowiadania innym o jej nieuczciwym zdobywaniu pieniędzy; dostrzeżenie nowego samochodu przed domem sąsiada skłania do opowiadania o jego dawnych przestępstwach; zauważenie sympatii, jaką młody człowiek otacza koleżankę, pobudza do opowiadania o jej wybuchowym temperamencie, który staje się powodem częstych kłótni z sąsiadami. Gniew, nienawiść, chęć zemszczenia się na kimś za jakieś doznane krzywdy rodzi wiele grzechów obmowy, np. komuś przypomina się, że sąsiadka wywołała niedawno awanturę, dlatego opowiada wszystkim o jej złośliwości; ktoś, kto został źle potraktowany przez przełożonego, mówi pracownikom o znanych tylko jemu jego nadużyciach finansowych. Modlitwa Jezu, który jesteś obecny w każdym człowieku, pomóż mi dostrzegać Ciebie w bliźnich. Naucz mnie widzieć w nich nie tylko wady, które same rzucają się w oczy, lecz także dobro, szlachetność oraz różne uzdolnienia. Naucz mnie również nie tylko zauważać dobre strony braci, ale także o nich mówić oraz pomagać im samym je odkrywać. Zbawicielu, który powiedziałeś: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”, pomóż mi nie zapominać o tych słowach, bym zdawał sobie sprawę, że wyjawiając bez potrzeby grzechy bliźnich, Ciebie samego krzywdzę. Strzeż Mnie, o Panie, przed pokusą poniżania lub dokuczania bliźnim przez obmawianie ich. Niech również gorycz zazdrości nie skłania mnie do wyjawiania cudzych błędów. Naucz mnie mówić tylko to, co przynosi innym pożytek, radość, rozwój duchowy, co im może pomóc w osiągnięciu wiecznego zbawienia. Amen. - Donosicielstwo Jest ono podobne do obmowy. Jednak wyjawienie kompromitujących jakąś osobę spraw dokonuje się przed przełożonym lub władzą społeczną. Czasami powiadomienie odpowiedniej władzy staje się koniecznością ze względu na dobro wspólne, np. ktoś donosi dyrektorowi szkoły, że nauczyciel deprawuje uczniów. Grzechem jest ujawnianie bez miłości, z egoistycznych powodów popełnionego przez kogoś zła, np. ktoś ambitny oskarża swojego kolegę przed przełożonym, aby zająć jego stanowisko. Czasami chęć przypodobania się skłania do oskarżania innych, np. dziecko skarży nauczycielce, że koledzy bili się na przerwie, bo chce się jej przypodobać; albo ktoś, chcąc pozyskać względy kierownika, informuje go, który pracownik najczęściej go krytykuje i obmawia. Donoszenie może mieć na celu zyskanie czegoś np. ktoś donosi na kolegę w pracy, aby objąć po nim kierownicze stanowisko. Również zazdrość może skłaniać do robienia złośliwych donosów, np. dlatego tylko, że koledze dobrze się powodzi, ktoś donosi o jego dawnych przestępstwach, aby wtrącić go do więzienia i zrujnować jego życie osobiste i rodzinne. Do podobnego postępowania może pobudzać także pragnienie zemszczenia się na kimś. Lenistwo oraz zamiłowanie do łatwego i przyjemnego stylu życia prowadzi nieraz do zdobywania pieniędzy przez donosicielstwo. Modlitwa Chryste, który wzywasz nas do wzajemnej służby, naucz nas, jak poświęcać się Tobie i bliźnim. Spraw, byśmy nigdy nie pragnęli zdobywać zaszczytów, korzyści materialnych ani czyichkolwiek względów kosztem innych osób. Strzeż nas przed krzywdzeniem braci dla zaspokojenia naszych egoistycznych pragnień władzy, pieniądza, znaczenia, panowania nad innymi, czy też łatwego życia. Przypominaj nam ustawicznie, Zbawicielu, że do prawdziwej wielkości nie dochodzi się kosztem innych, przemocą, gwałtem ani też przez zadawanie bólu i wyciskanie z ludzkich oczu łez, lecz tylko drogą bezinteresownego służenia Tobie i braciom. Amen. - Niepotrzebna krytyka Krytyka może przyjąć dwie formy. Pierwsza polega na wytknięciu niewłaściwości postępowania osobie popełniającej jakieś grzechy lub błędy. Druga forma to krytyczne omawianie przed innymi znanych im grzesznych lub błędnych sposobów czyjegoś postępowania, np. ktoś krytykuje sąsiada za jego pijaństwo przed osobą, która zna jego nałóg. Ta druga forma krytyki tym różni się od obmowy, że krytykując kogoś, omawia się znane wszystkim błędy, natomiast przy obmowie wyjawia się ułomności nie znane rozmówcy. Krytyka może być pożyteczna lub szkodliwa. Przynosi pożytek, o ile wypływa z miłości, czyli gdy zmierza do dobra osoby krytykowanej lub do jakiegoś dobra wspólnego, np. ktoś zwraca koledze uwagę, że jego postępowanie jest niewłaściwe, niezgodne z Ewangelią, gorszące otoczenie; albo ktoś krytycznie ocenia przed swoim przełożeniem jego postępowanie, gdyż przynosi ono szkodę przedsiębiorstwu. Istnieje szansa polepszenia czegoś, gdy krytycznie ocenia się jakieś błędne postępowanie przed osobą, która się go dopuszcza. Krytykowanie kogoś, ganienie go, zwracanie mu uwagi staje się grzeszne, gdy nie wypływa z miłości, lecz np. z pragnienia upokorzenia, wywyższenia siebie, dokuczenia komuś, zemszczenia się itp. Niewłaściwe jest też udzielanie komuś publicznej nagany wtedy, gdy miłość domaga się upomnienia brata w cztery oczy (por. Mt 18,15). Z tego też powodu istnieją słuszne granice publicznego krytykowania i osądzania kogoś przez środki społecznego przekazu (por. KKK 2497). Nadmierne upominanie, ganienie i krytykowanie, ciągle powtarzane – chociaż ktoś już dobrze zna swoje błędy, grzechy i słabości – może doprowadzić bliźniego do zniechęcenia, a więc utrudnić mu poprawę swego postępowania. Kiedy więc przewidujemy, że nasze krytykowanie lub upominanie kogoś może wywołać tylko zniechęcenie, lepiej pomóc mu przez modlitwę za niego lub ofiarowanie Bogu w jego intencji jakiegoś cierpienia. Krytykowanie kogoś przed innymi może być grzechem lub czynem moralnie dobrym w zależności od tego, czy prowadzi do jakiegoś dobra czy też je niszczy. Złem jest krytyczna ocena, która zamiast z miłości wypływa z nienawiści, z niechęci do kogoś, z pragnienia poniżenia go przed innymi itp. Grzeszna jest krytyka zrodzona różnych z egoistycznych motywów. Każda wada może pobudzać człowieka do bezowocnego krytykowania innych. I tak np. pyszny człowiek, chcąc udowodnić otoczeniu, że się na wszystkim zna, bez przerwy krytykuje wszystko; albo ktoś przedstawia jako szkodliwą słuszną obiektywnie decyzję przełożonego, gdyż godzi ona w jego interes osobisty. Niemoralna jest też krytyka wynikająca z zazdrości, np. ktoś krytykuje postępowanie kolegi, bo zazdrości mu jego inteligencji. Oburzenie i złość na nauczyciela, który postawił uczniowi złą ocenę, mogą skłonić go do krytycznych wypowiedzi na niego przed rodzicami; leniwy człowiek może krytycznie wyrażać się o swoich przełożonych za to, że nie wymagają od niego stałego wysiłku i rzetelnej pracy. Oczywiste jest, że nie pomógłby swoim pacjentom lekarz, który narzekałby tylko na ich dolegliwości zamiast przepisywać odpowiednie lekarstwa. Podobnie krytyczne słowa wypowiadane przed innymi zazwyczaj są trwonieniem czasu, gdyż niczego nie polepszają i nikomu nie pomagają. Krytykowanie wszystkiego najczęściej wywołuje tylko niepokój i zniechęcenie, a więc nie służy powiększaniu dobra. Tak więc krytyka, do której skłaniają człowieka jego wady, jest szkodliwa. Dobra natomiast jest ta krytyczna ocena, która wypływa z troski o człowieka, o jego dobro oraz o dobro wspólne, np. ktoś rozmawia ze swoim dzieckiem o znanym mu już z telewizji złym postępowaniu jakiegoś człowieka w tym celu, aby przestrzec je przed popełnianiem podobnych błędów w życiu i skłonić do modlitwy i ofiary za osobę dopuszczającą się złych czynów. Modlitwa Jezu Chryste, który przez swoje słowa szerzyłeś Twoje Królestwo na ziemi, pomóż mi mówić tylko to, co rozwija dobro w otoczeniu i we mnie. Strzeż mnie natomiast przed wypowiadaniem zbędnych słów, które niczego nie naprawiają, a przeciwnie, szerzą tylko rozgoryczenie i zniechęcenie. Broń mnie przed bezsensownym krytykanctwem wypływającym z pychy, chęci udowodnienia, że jestem mądrzejszy niż inni, z nadmiernej chciwości, z zazdrości, z chęci zemszczenia się na innych, z lenistwa. Niech moje usta, o Jezu, wypowiadają tylko takie krytyczne uwagi, których źródłem jest miłość, czyli chęć niesienia pomocy przez wyzwalanie człowieka, społeczności i całego świata z niewoli zła i grzechu. Pozwól mi pamiętać, Zbawicielu, że bezsensowna krytyka nie tylko niczego nie zmienia na lepsze, lecz przeciwnie, rodzi w sercach jedynie rozgoryczenie i zniechęcenie do twórczych wysiłków. Pomóż mi, Panie, abym przez krytykanctwo nie rozsiewał zgorzknienia w duszach braci. Daj mi głęboką wiarę w to, że modlitwa i ponoszenie ofiar z miłości do Ciebie i bliźnich bardziej zmieniają świat niż krytykowanie wszystkiego. Udziel mi sił, abym – zamiast dużo mówić i krytykować innych – angażował się więcej z radością i spokojem ducha w przemienianie świata oraz w wyzwalanie go z różnych form zła, które tak mnie wszędzie drażni. Uczyń mnie, Chryste, Twoim gorliwym współpracownikiem w odnawianiu świata. Amen. - Kpina, ironia i ośmieszanie Grzechem przeciwko ósmemu przykazaniu jest również ironia, „która zmierza do poniżenia kogoś przez ośmieszanie w sposób nieprzychylny pewnego aspektu jego postępowania.” (KKK 2481) Ironiczne, kpiące i pogardliwe traktowanie bliźniego może przyjąć jedną z trzech form: poniżające zwracanie się do kogoś bez świadków, ośmieszanie kogoś w obecności innych, lekceważące wyrażanie się o kimś przed innymi. Każda z tych form ironii jest grzeszna, godzi bowiem w godność człowieka, stanowi zaprzeczenie miłości. Grzeszna drwina może dotyczyć ułomności fizycznych, których nie można zmienić, np. wyglądu, jąkania się, seplenienia. Może też dotyczyć braków intelektualnych, moralnych itp. Ośmieszanie w celu poniżenia jest grzechem. To bowiem, co mówimy, ma wypływać z miłości i mieć na celu doprowadzenie do jakiegoś dobra. Ironia natomiast wyraża pogardę wobec kogoś, ujawnia lekceważące traktowanie bliźniego. Bardzo przykre i raniące jest zwłaszcza publiczne ośmieszanie kogoś. Równie przykre może być wyśmiewanie się ze sposobu mówienia bliźniego, z używanego przez niego dialektu, a także drwienie z jego potknięć językowych lub umyślne wypaczanie ich sensu w celu ośmieszenia, poniżenia i upokorzenia go. Takie poniżające formy traktowania ranią człowieka, rodzą w nim różne lęki i obawy utrudniające nawiązanie kontaktu. Ośmieszony człowiek może bać się coś powiedzieć z obawy przed nową drwiną, przed wyśmianiem jego poglądów czy sposobu mówienia, np. dialektu, którym się posługuje. Drwina może dotyczyć nie tylko braków człowieka. Nieraz celem kpin stają się dobre cechy, takie jak prawość, świętość i czystość. I tak np. ktoś pogardliwie nazywa pobożnego człowieka „świętoszkiem”, hojnego - „lekkomyślnym”, pełnego poświęcenia - „naiwnym”, zachowującego czystość - „niewiniątkiem”, walczącego z alkoholizmem - „fanatykiem” itp. Ten bardzo szkodliwy rodzaj pogardliwego traktowania dobrych ludzi może wypływać z zazdrości, np. gdy ktoś – czując, że nie dorównuje pod jakimś względem bliźniemu – umniejsza jego zdolności lub wyśmiewa jego zalety. Uciekanie się do ośmieszania lub poniżania bliźniego może być czasem wybiegiem stosowanym przez kogoś, kto nie potrafi rozsądnymi i rzetelnymi argumentami obronić swego zdania lub odpowiedzieć na postawione pytanie lub wysuwany zarzut. I tak np. nie znajdując żadnej rozsądnej odpowiedzi, ktoś mówi: „Z nieukiem nie będę rozmawiał”, „Naucz się najpierw wychowywać swoje dzieci, a potem będziesz mnie pouczać”. Albo też ktoś, nie potrafiąc odpowiedzieć na zarzut bliźniego, wyśmiewa jego niezręcznie sformułowane zdanie, jąkanie się, jego błędy językowe i mówi coś w rodzaju: „Naucz się najpierw mówić po polsku, a potem pogadamy”. - Wulgarne poniżanie bliźnich Ubliża godności człowieka odnoszenie się do niego w sposób ordynarny, wulgarny lub takie mówienie o nim przed innymi. Odnoszenie do człowieka wulgarnych słów o zabarwieniu seksualnym wyraża dodatkowo jeszcze pogardą dla ludzkiej natury, dla spraw płci itp. Język, który ma być na usługach dobra, prawdy i miłości, nie powinien kalać się wyrażeniami wulgarnymi i przykrymi dla innych. Przyczyną obraźliwego traktowania bliźnich, obrzucania ich ordynarnymi epitetami może być gniew. W złości człowiek potrafi wypowiadać słowa zadające ból, przekleństwa poniżające drugiego, przezwiska, wulgarne słowa itp. Pod wpływem gniewu zanika uprzejmość i ktoś – zamiast traktować bliźnich z uśmiechem i życzliwością – odnosi się do nich niegrzecznie, pogardliwie, grubiańsko, lekceważąco, a nawet ordynarnie. - Skłanianie do zła pochlebstwami Namawianie do grzechu to niewłaściwy sposób posługiwania się darem mowy. Jedną z form nakłaniania do zła może być pochlebstwo. "Należy potępić wszelkie słowa lub postawy, które przez komplementy, pochlebstwo lub służalczość zachęcają i utwierdzają drugiego człowieka w złośliwych czynach i w przewrotności jego postępowania. Pochlebstwo stanowi poważne przewinienie, jeżeli przyczynia się do powstania wad lub grzechów ciężkich. Pragnienie wyświadczenia przysługi lub przyjaźń nie usprawiedliwiają dwuznaczności języka. Pochlebstwo jest grzechem powszednim, gdy zmierza jedynie do bycia miłym, uniknięcia zła, zaradzenia potrzebie, otrzymania uprawnionych korzyści." (KKK 2480) - Lekkomyślne przyrzekanie Ósme przykazanie zakazuje przyrzekania czegoś z intencją niespełnienia obietnicy. Takie przyrzeczenie byłoby pewną formą kłamstwa. Przyrzeczenia złożone Bogu i człowiekowi powinny być szczere i należy je spełnić, zwłaszcza gdy zostały złożone w imię Boże i pod przysięgą (por. KKK 2147; 2152). Różne mogą być przyczyny niedotrzymywania swoich przyrzeczeń. Jednym z powodów jest to, że ktoś obiecuje rzeczy niemożliwe do spełnienia, np. ktoś przyrzeka, że co tydzień będzie odbywać pielgrzymkę do jakiegoś sanktuarium, albo też – że dzień i noc będzie bez snu czuwał przy swojej chorej żonie. Spełnienie rzeczy, które przekraczają możliwości danego człowieka, jest oczywiście nierealne, dlatego nie należy ich przyrzekać. Jednak nieraz nie są spełniane obietnice, które można wypełnić. Każda wada może sprawić, że nie dotrzymuje się danego słowa, chociaż można to wykonać. I tak np. ktoś tak się obraził na osobę, której coś przyrzekł, że nie spełnił danego jej słowa; człowiek lubiący dobrze zjeść i wypić, zamiast zrealizować daną obietnicę, woli skorzystać z zaproszenia na dobry obiad. Nieczystość może doprowadzić do grzechu cudzołóstwa, który jest złamaniem przysięgi wierności małżeńskiej. Zazdrosny człowiek może się rozmyślić i nie załatwić obiecanej komuś dobrej pracy, bo nie chce, by ktoś mu dorównał bogactwem. Kiedy ktoś uświadomi sobie, że spełnienie danej obietnicy wiąże się z kosztami, może z powodu chciwości nie dotrzymać danego słowa. Częste lenistwo utrudnia spełnianie danego słowa, np. ktoś przyrzekł przyjść na umówione zebranie, nie zrobił jednak tego, gdyż z powodu deszczu nie chciało mu się opuścić domu. Czasami jednak ktoś ma pragnienie spełniania swoich obietnic, jednak przyrzeka lekkomyślnie coś, czego – pomimo najszczerszych chęci – nie będzie w stanie spełnić. Składanie takich obietnic jest również niemoralne, zwłaszcza wtedy gdy naraża kogoś na jakieś poważne straty. Różne są przyczyny lekkomyślnego przyrzekania. Może się ono rodzić z braku realnej oceny siebie i różnych ograniczeń. Człowiek, któremu wydaje się, że potrafi wszystko załatwić, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, że nigdy o niczym nie zapomina, z łatwością daje obietnice, z których nie potrafi się potem wywiązać. Np. ktoś tak jest przekonany o swoich wyjątkowych zdolnościach organizatorskich, że przyrzeka z dnia na dzień zorganizowanie dla bardzo dużej ilości osób pobytu w jakimś atrakcyjnym miejscu wypoczynkowym, co w danych warunkach jest zupełnie niemożliwe. Niektórzy ludzie przyrzekają wszystko, aby swoją odmową nie sprawić drugiemu przykrości, np. ktoś obiecuje chorej osobie, że ją odwiedzi, chociaż wie o konieczności innej ważnej wizyty w tym samym czasie. Przez to – choć niby nie chce sprawić przykrości – narazi chorą osobę na niepotrzebne oczekiwanie i rozczarowanie. Ktoś inny, aby sprawić drugiemu radość, zapewnia go, że będzie się bez przerwy modlił w jego intencji. Również w emocjonalnym uniesieniu człowiek może dawać obietnice, których potem nie potrafi spełnić, np. obiecuje poznanej na wakacjach osobie, że będzie do niej często pisał listy – czego zwykle, z powodu swojego lenistwa, nie czyni – że nigdy o niej nie zapomni itp. Pod wpływem uczucia lub nawet namiętności może się zdarzyć, że ktoś przyrzeka drugiej osobie małżeństwo. Herod w uniesieniu emocjonalnym przyrzekł Herodiadzie spełnić każde jej życzenie, co doprowadziło do śmierci św. Jana Chrzciciela (por. Mt 14,7-11) Modlitwa Chryste, który jesteś wypełnieniem wszystkich obietnic Bożych, danych człowiekowi, naucz nas wierności danemu przez nas słowu. Spraw łaskawie, abyśmy odznaczali się roztropnością i umieli realnie ocenić swoje możliwości, kiedy coś innym obiecujemy. Strzeż nas przed dawaniem próżnych zapewnień, przed przyrzekaniem rzeczy niemożliwych do zrealizowania. Wzmocnij naszą wolę, wszechmocny Panie, abyśmy pokonując lenistwo oraz inne przeszkody, wypełniali przyrzeczenia złożone Tobie oraz bliźnim. Naucz nas tak wiernie wypełniać dane przyrzeczenia, jak Ty wytrwale urzeczywistniasz Twoje obietnice. Amen. - Chwalenie siebie samego „Próżność lub samochwalstwo stanowią grzech przeciw prawdzie.” (KKK 2481) Niektóre zarozumiałe osoby nie potrafią oprzeć się pokusie, by mówić o swojej wielkości, zaletach, wyjątkowych wyczynach, o swojej inteligencji, sukcesach, powodzeniu itp. Chwalenie siebie nie musi być kłamstwem, jednak jest grzechem, bo nie wyraża miłości. Wychwalanie siebie nie wypływa z chęci dawania, ubogacania i uszczęśliwiania innych, lecz z pragnienia doznawania przyjemności, z chęci zainteresowania innych swoją osobą. Jeszcze gorszą formą samochwalstwa jest opowiadanie o sobie rzeczy nieprawdziwych, aby wzbudzić większy podziw, albo dodawanie do prawdziwych faktów szczegółów fałszywych, np. dla większego podkreślenia swojej odwagi, inteligencji itp. Pewną formą chwalenia się może być nawet zbytnie podkreślanie w wypowiedziach swojego „ja”, np. ktoś często używa sformułowań: „moim zdaniem”, „ja uważam”. Subtelny sposób przechwalania się polega na posługiwaniu się wyszukanym sposobem wyrażania się, używaniu obcych słów w celu zaznaczenia swojej inteligencji i wykształcenia albo też – w celu upokorzenia bliźniego, dania mu do zrozumienia, że nam nie dorównuje. - Zabieranie czasu swoim mówieniem Mówienia nie można traktować egoistycznie jako jednej z form sprawiania sobie przyjemności. Kiedy coś mówimy, to albo ubogacamy drugiego człowieka, albo zabieramy mu czas, który mógłby wykorzystać bardziej owocnie. - Brak koniecznej ciszy Zbędnymi i nieużytecznymi słowami są te, które wypowiadamy wtedy, gdy z jakichś ważnych powodów wymagane jest milczenie i cisza. Tego milczenia może wymagać nieraz miłość do człowieka, np. aby nie przeszkadzać mu w spoczynku. Trzeba nieraz zamilknąć i nie odzywać się, aby nie ranić i nie zniechęcać do dobra swoimi uwagami drugiego człowieka. Zbędne jest wypowiadanie swojego zdania na jakiś temat, jeśli nie wyniknie z tego żadne dobro, a jedynie wywoła to kłótnię lub sprawi bliźniemu przykrość. Lepiej też zamilknąć niż obmawiać innych lub bez potrzeby wyrażać swoje krytyczne uwagi. Zwłaszcza skłonne do gadulstwa osoby powinny zmusić się w wielu wypadkach do milczenia, aby dać swoim bliźnim okazję do mówienia. Konieczność milczenia wynika nieraz z dobrze rozumianej miłości do siebie, aby np. nie skompromitować się, nie narazić na zniesławienie itp. Zachowanie ciszy i milczenia może też wynikać z miłości do Boga, aby móc prowadzić z Nim modlitewną rozmowę. Nie ma autentycznej modlitwy bez ciszy i milczenia, dlatego z potrzeby rozmawiania z Bogiem nieraz trzeba zamilknąć i nie prowadzić zbędnych rozmów z ludźmi. - Niebezpieczeństwo gadulstwa Łatwość wysławiania się i umiejętność prowadzenia rozmów nie jest wadą i może być wykorzystywania dla dobra innych np. udzielania rad, podnoszenia na duchu ludzi zniechęconych, osamotnionych itp. Skłonność do gadatliwości może jednak narażać na grzechy języka, zwłaszcza na obmowy, na mówienie dla własnej przyjemności, dla zaspokajania swoich egoistycznych pragnień, bez troski o dobro słuchacza. Zbytnia gadatliwość może być też oznaką różnych wad, dlatego warto się zastanawiać, o czym najczęściej mówimy i dlaczego mówimy, jakie dobro pragniemy osiągnąć przez wypowiadane słowa. Do gadulstwa może skłaniać pycha. I tak np. człowiek przekonany o swej wiedzy i znajomości wszystkich spraw, wypowiada się na każdy temat, choć nie zawsze jest kompetentny. Pyszne osoby w dyskusjach są przemądrzałe, gadatliwe, narzucające innym swoje zdanie. Władcze osoby wypowiadają się nieraz jako pierwsze, aby narzucić swój ulubiony temat innym lub jako ostatnie, aby wyprostować wszystkie „głupie i niedorzeczne” – ich zdaniem – wypowiedzi. Płynąca z pychy pewność siebie przejawia się nie tylko w częstym wypowiadaniu się, ale i w bardzo długim mówieniu, w autorytatywnym tonie. Ten sposób wyrażania się często onieśmiela osoby lękliwe i nieśmiałe, dlatego też nie potrafią się one wypowiadać swobodnie w obecności ludzi pewnych siebie. Osoby mówiące wiele mogą mieć trudność z uważnym słuchaniem innych. Tę trudność umacnia jeszcze bardziej pycha, która pomniejsza wartość cudzych poglądów i wypowiedzi. Brak zainteresowania wypowiedziami rozmówców może się ujawniać albo w całkowitym niesłuchaniu ich, albo w przerywaniu im ich wypowiedzi, albo w zmienianiu poruszanego przez nich tematu. Pyszny człowiek sprawia wrażenie, jakby nie słyszał słów wypowiadanych przez rozmówcę, nawet jeśli jest to wyraźne pytanie skierowane do niego. Pycha może uniemożliwić dyskusję i wymianę poglądów, skłaniając do upartego trwania przy swoim zdaniu. Człowiekowi pysznemu nie zależy na dojściu do prawdy, lecz na wykazaniu, że ma rację, dlatego często mówi wiele, a mało słucha. Osoba pyszna, nawet jeśli zgodzi się wewnętrznie z czyimiś poglądami, często nie okazuje tego na zewnątrz i nadal broni swojego stanowiska. Wielością słów próbuje zastąpić brak odpowiednich argumentów. Osoba taka uważa za niedopuszczalne wycofanie się z dyskusji, przyznanie do błędu itp. Gadulstwo może się też rodzić z przeświadczenia mówiącego człowieka, że wszyscy zawsze chętnie go słuchają, bo zawsze mówi coś ciekawego. Oprócz pychy także inne wady mogą być przyczyną gadulstwa, np. lenistwo, gdy ktoś zamiast pracować, spędza czas na rozmowach; nieczystość, gdy ktoś uwodzi drugą osobę wypowiadaniem wielu komplementów; gniew, kiedy ktoś uniesiony złością bez przerwy na wszystko narzeka; chciwość, gdy ktoś swymi licznym słowami usiłuje pozyskać kogoś, aby zrobić interes itp. Modlitwa Jezu, Odwieczne Słowo Boże, to, co mówiłeś, budziło wiarę, niosło zbawienie, wyzwalało człowieka z niewoli zła i grzechu. Ty, Panie, przekazywałeś słowa dające życie. Pomóż nam wypowiadać tylko to, co rozwija drugiego człowieka i nas samych. Strzeż nas przed gadulstwem w życiu i na modlitwie. Spraw, byśmy umieli uważnie słuchać Ciebie i braci. Obyśmy nigdy nie lekceważyli ani nie pogardzali słowami innych. Naucz nas uważnie słuchać bliźnich. Jezu, który umiałeś mówić i słuchać. Broń nas przed wypływającym z pychy gadulstwem. Spraw, abyśmy nie przechwalali się naszymi słowami, nie podkreślali swojego „ja”, swoich zalet i osiągnięć. Niech Twoja łaska, Panie, pomoże nam szukać w dyskusjach prawdy, a nie własnego triumfu. Daj nam tyle pokory, abyśmy umieli ustąpić innym, kiedy nie mamy racji. Wszczep w nas miłość do prawdy zamiast pragnienia odnoszenia sukcesów w dyskusjach. Pomóż nam zrozumieć, że czasami – przez nasz brak delikatności, przez zbyt gniewliwy, surowy i autorytatywny ton, przez narzucanie swojego zdania, przez niedopuszczanie kogoś do głosu – onieśmielamy bliźnich i utrudniamy im swobodne wypowiadanie swojego zdania. Jezu Chryste, niech nasze słowa i słuchanie wyrażają wielki szacunek do drugiego człowieka, do jego poglądów, odrębności, oryginalności, do wypowiadanych słów. Niech szacunek do ludzkiej osoby nie będzie dla nas jedynie wzniosłym hasłem, lecz postawą przejawiającą się między innymi w uważnym słuchaniu. Maryjo, słuchająca Pana Służebnico, która rozważałaś z uwagą i skupieniem każde usłyszane słowo, naucz nas słuchać Boga i ludzi tak, jak Ty. Amen. c) Odpowiedzialność przed Bogiem za każde słowo Chrystus zwrócił uwagę na odpowiedzialność za każde nasze słowo. Powiedział: „Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony.” (Mt 12,36-37) Dar mowy jest wielkim uzdolnieniem, które udziela możliwości czynienia wielkiego dobra. Słowem można podnosić na duchu, przekazywać prawdę, Ewangelię, dzielić się swoim doświadczeniem w celu udzielenia pomocy. Jeśli jednak język stanie na usługach nienawiści i szukania własnej korzyści, wówczas mowa ludzka wyrządza innym wiele zła. Wszystkie grzechy główne mogą stać się przyczyną licznych form zła, wywołanego nieodpowiedzialnym używaniem daru mowy. Przed grzesznym posługiwaniem się językiem powinno przestrzegać każdego z nas ostrzeżenie Chrystusa, że będziemy osądzeni z każdego bezużytecznego słowa (por. Mt 12,36-37). Z naszych słów będziemy musieli się w przyszłości rozliczyć na sądzie przed Bogiem. D. Konieczność naprawienia krzywd wyrządzonych słowem Miłość nakazuje naprawić krzywdy wyrządzone językiem. Szczególnie domaga się odwołania oszczerstw i fałszywych oskarżeń. „Wszelkie wykroczenie przeciw sprawiedliwości i prawdzie nakłada obowiązek naprawienia krzywd, nawet jeśli jego sprawca otrzymał przebaczenie. Jeśli jest rzeczą niemożliwą naprawienie szkody publicznie, należy to zrobić w sposób ukryty; jeśli ten, kto doznał krzywdy, nie może zostać wynagrodzony bezpośrednio, powinien otrzymać zadośćuczynienie moralne w imię miłości. Obowiązek naprawienia krzywd dotyczy również przewinień popełnionych wobec dobrego imienia drugiego człowieka. Naprawienie krzywd – moralne, a niekiedy materialne – powinno być ocenione na miarę wyrządzonej szkody. Jest ono obowiązkiem sumienia." (KKK 2487) Co piąty Polak inwestuje swoje nadwyżki finansowe. To niewiele, natomiast odsetek osób wybierających różne produkty inwestycyjne systematycznie rośnie. Standardowe depozyty trochę się nam przejadły i szukamy innych opcji na pomnożenie oszczędności. Akcje, obligacje, kryptowaluty– to najchętniej wybierane składniki portfela inwestycyjnego. Mając taki portfel lub dopiero go budując należy w pierwszej kolejności zadbać o bezpieczeństwo swoich aktywów. Podstawą jest chronienie portfela inwestycyjnego i oszczędności przed atakami – nie tylko w sieci. Jak to zrobić? Przygotowałem listę 16 najlepszych sposobów. Patronem tego artykułu jest dom maklerski XTB. Za ten artykuł otrzymuję wynagrodzenie, jednak nie ma to żadnego wpływu na zawartość merytoryczną Nigdy nie podawaj wrażliwych danych podczas rozmowy telefonicznej Zacznijmy od vishingu. To najpopularniejsza w ostatnim czasie metoda okradania indywidualnych inwestorów i posiadaczy oszczędności. Polega ona na tym, że przestępca dzwoni do swojej ofiary i podaje się za np. pracownika banku czy domu maklerskiego. Manipuluje swoim rozmówcą w taki sposób, aby skłonić go do podania danych wrażliwych: loginu, hasła czy kodu PIN. Najczęściej uzasadnia to koniecznością przeprowadzenia weryfikacji w celu poprawy zabezpieczeń. Mając te dane przestępca zyskuje już swobodny dostęp do konta czy rachunku inwestycyjnego swojej ofiary. Innym przykładem vishingu jest dzwonienie do ludzi i namawianie ich na rzekome inwestycje. Przestępca przekonuje, że jest przedstawicielem banku, brokera czy domu maklerskiego i oferuje pomoc np. w zakupie akcji jakiejś znanej spółki giełdowej. Jedyne, co musi zrobić „inwestor”, to zainstalować na komputerze specjalne oprogramowanie. Jest to oczywiście oszustwo, a program tak naprawdę okazuje się być zdalnym pulpitem, dając przestępcy swobodny dostęp do środków zatem bardzo wyraźnie podkreślić: takie telefony nie mają nic wspólnego z prawdziwymi bankami, brokerami i domami maklerskimi. Zawsze są próbą oszustwa i nie należy nawet kontynuować takiej rozmowy, najlepiej od razu zgłaszając to w swoim banku. 2. Sprawdź, czy na pewno logujesz się do właściwego serwisuOsobiście zawsze przed rozpoczęciem procedury logowania do banku czy rachunku maklerskiego dokładnie sprawdzam dwa szczegóły:Czy w pasku przeglądarki, przy adresie www, znajduje się kłódka informująca o szyfrowaniu połączenia (certyfikat SSL). Czy adres www strony zgadza się z tym oficjalnym. Jeśli jeden z tych warunków nie jest spełniony, to wiem, że coś tutaj nie gra. Wyrób w sobie nawyk każdorazowego sprawdzania strony, na której masz zamiar podać swoje wrażliwe dane. Przestępcy do perfekcji opanowali sztukę phishingu, czyli podrabiania serwisów www należących do zaufanych instytucji, przede wszystkim banków. 3. Nie klikaj w żadne linki w wiadomości SMSTo klasyka gatunku. Przestępcy masowo wykorzystują wiadomości SMS do tzw. smishingu, podszywając się pod banki, brokerów czy giełdy. Fałszywa wiadomość zawiera link – po kliknięciu w niego ofiara jest przenoszona na stronę stworzoną wyłącznie w celu wykradzenia danych logowania do usługi bankowej czy portfela inwestycyjnego. Zapamiętaj więc: żaden bank, żaden broker czy żadna giełda nie wysyła swoim klientom SMS-ów z linkami i nie prosi o podawanie danych do logowania w wiadomości zwrotnej. Taki SMS zawsze jest oszustwem. 4. Przed pobraniem załącznika upewnij się, kto jest nadawcą wiadomości Warto o tym przypominać do znudzenia. Każdy załącznik do wiadomości wysłanej z nieznanego adresu należy traktować jako potencjalnie niebezpieczny. Przestępcy wiedzą, że ich ofiary są coraz lepiej wyedukowane, dlatego na wszelkie sposoby próbują się uwiarygodnić. Przykładem jest podszywanie się pod bank czy brokera. Dla średnio rozgarniętego grafika nie jest żadnym problemem przygotowanie szablonu maila identycznego z tym, z jakiego korzysta np. Twój dom maklerski. Diabeł tkwi natomiast w szczegółach i zawsze są niuanse zdradzające oszusta. Może to być drobna zmiana w adresie maila nadawcy (np. zamiast mamy czy błędy językowe, składniowe i ortograficzne w treści wiadomości. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do zamiarów nadawcy maila, a pochodzi on rzekomo od banku czy brokera, to poświęć chwilę na skontaktowanie się z infolinią i zapytaj, czy taka wiadomość rzeczywiście została wysłana. Znajdź najlepsze oprocentowanie: 5. Rozważ przeznaczenie osobnego urządzenia tylko do operacji inwestycyjnych Wiem, że może to zostać uznane za paranoję, natomiast w przypadku dostępu do większych pieniędzy czy inwestycji, ma to jak najbardziej sens. Czyli: wszelkie operacje inwestycyjne przeprowadzamy wyłącznie na jednym, zawsze tym samym urządzeniu. Sprzęt powinien być dobrze zabezpieczony przed złośliwym oprogramowaniem, nie korzystamy też na nim z żadnych podejrzanych stron, regularnie przeprowadzamy skanowanie systemu i aktualizuję zabezpieczenia, gdy tylko pojawią się nowe wersje. Idealnym sprzętem do takich zastosowań jest tablet od Apple – iPad, który ma dostęp do internetu i aplikacji bankowych, jednak ryzyko jego inwencji złośliwym oprogramowaniem w porównaniu do np. komputera jest Nie loguj się do aplikacji i serwisów inwestycyjnych w zatłoczonych miejscach Wiesz, czym jest shoulder surfing? To archaiczna, ale wciąż skuteczna metoda wykradania wrażliwych danych. Polega ona na tym, że przestępcy wyłuskują w tłumie osoby korzystające z urządzeń mobilnych czy komputerów i po prostu zaglądają im przez ramię, aby np. zapamiętać dane logowania czy podpatrzeć rachunek bankowy. Przestępca może zrobić z tej wiedzy użytek poprzez np. zadzwonienie do ofiary i podanie się za pracownika banku. Swoją tożsamość uwiarygodni wiedzą o stanie rachunku rzekomego klienta czy posiadanych przez niego instrumentach inwestycyjnych. Dlatego w zatłoczonych miejscach publicznych najlepiej w ogóle nie logować się do banku i nie dokonywać żadnych operacji na rachunku brokerskim. 7. Unikaj publicznych sieci Wi-Fi Warto mieć taki nawyk, aby nie logować się do banku czy portfela inwestycyjnego podczas korzystania z publicznej sieci Wi-Fi. Gdy ma się taką potrzebę, to zawsze lepiej przełączyć się na LTE. Mimo że samo połączenie jest szyfrowane, to publiczne sieci Wi-Fi niestety bywają bardzo niebezpieczne, a już szczególnie te dostarczane przez restauracje i Korzystaj z oprogramowania zabezpieczającego Zadziwiające, jak wiele osób wydaje mnóstwo pieniędzy na dostęp do Netflixa i innych platform streamingowych, a żałuje około 100 złotych rocznie na subskrypcję dobrego programu antywirusowego. W ostateczności może to być nawet darmowy antywirus, ale taki, którego twórca regularnie aktualizuje bazę samo dotyczy korzystania z bezpiecznego połączenia z internetem za pomocą VPN. Warto odżałować kilkanaście złotych na miesiąc, aby zabezpieczyć swoje połączenie z internetem i mieć pewność, że cały ruch jest szyfrowany. Tym bardziej że eliminuje to też „problem” publicznych sieci Wi-Fi, o którym pisałem w poprzednim Dobrze zabezpiecz dostęp do smartfonu Smartfon jest dziś podstawowym narzędziem do inwestowania. Jeśli masz zainstalowane jakieś aplikacje inwestycyjne oraz aplikację bankową, to przypominam o konieczności dobrego zabezpieczenia dostępu do telefonu. Nie PIN, nie „zygzak”, ale biometria – to najlepsza opcja (odcisk palca, skan twarzy). Oczywiście często PIN jako alternatywny sposób logowania często też jest wymagany – w takim wypadku najlepiej, aby był on jak najdłuższy (min. 6-8 znaków). Nie zapominajmy też o regularnych aktualizacjach systemu i pobieraniu oprogramowania tylko z zaufanych miejsc (sklepów App Store i Google Play). 10. Inwestujesz w kryptowaluty? Kup w portfel sprzętowy Kryptowaluty to bardzo popularne produkty inwestycyjne, zwłaszcza wśród młodszych inwestorów. Jeśli masz lub chcesz mieć jakieś krypto, na przykład Bitcoina, Ethera itd., to dobrze radzę: zacznij od zakupu portfela sprzętowego. Dwa najlepsze rozwiązania dostępne na rynku dostarczają firmy Ledger oraz Trezor. Jak działa portfel sprzętowy? To niewielkie urządzenie przypominające pendrive, za pomocą którego logujesz się do swojego portfela inwestycyjnego w aplikacji. Bez portfela nie zatwierdzisz żadnej operacji – na przykład nie wyślesz swoich aktywów na giełdę. Każdą transakcję musisz potwierdzić przy użyciu portfela sprzętowego, co gwarantuje wysoki poziom więcej, nawet jeśli utracisz portfel, to zawsze możesz odzyskać swoje kryptowaluty – wystarczy, że znasz tzw. seed, czyli zestaw unikalnych haseł (zapisuje się je na kartce i przechowuje w bezpiecznym miejscu). Nie ma lepszego sposobu na zabezpieczenie swoich kryptowalut niż właśnie portfel sprzętowy. Pamiętaj o podstawowej zasadzie inwestowania w te aktywa:Not your keys, not your Koniecznie ustaw weryfikację dwuskładnikowąCoraz więcej aplikacji inwestycyjnych wymaga, aby użytkownicy ustawili weryfikację dwuskładnikową. Polega to na tym, że aby zalogować się do serwisu z poziomu przeglądarki internetowej należy podać nie tylko login i hasło, ale też np. unikalny kod SMS czy jeszcze lepiej kod z aplikacji Google Authenticator lub użyć klucza U2F. W ten sam sposób zatwierdza się operacje na koncie, w tym sprzedaż i zakup aktywów czy – w przypadku giełd kryptowalut – wysłanie zakupionych krypto na adres zewnętrzny (np. portfela sprzętowego). Weryfikacja dwuskładnikowa w znacznym stopniu minimalizuje ryzyko włamania na konto i przeprowadzenia nieautoryzowanych przez właściciela operacji. 12. Zabezpiecz dostęp do aplikacji finansowej na smartfonie Większość inwestujących korzysta dziś z bardzo wygodnych aplikacji, dzięki którym można kupować i sprzedawać różne klasy aktywów z dowolnego miejsca na świecie, bez dostępu do komputera. Może to być aplikacja domu maklerskiego, giełdy etc. Jeśli korzystasz z takiej aplikacji, to zadbaj o to, aby nikt niepowołany nie mógł się do niej zalogować na Twoim telefonie (np. w razie zgubienia smartfonu). Najlepszym sposobem jest ustawienie logowania biometrycznego, czyli poprzez odcisk palca czy skan twarzy. W ostateczności może to być hasło lub kod PIN. Ważne! Nie wybieraj swojej daty urodzenia czy numeru PESEL – to zbyt oczywiste. 13. Korzystaj z menedżera hasełNie ma znaczenia, jak trudne hasła ustawisz do swoich platform inwestycyjnych czy bankowego serwisu transakcyjnego. Jeśli użyjesz go gdzieś jeszcze, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że hasło wycieknie. Dlatego tak ważne jest stosowanie unikalnych haseł w każdym miejscu w którym mamy na problem wielu haśle, które są mocen i trudne do złamania są menedżery haseł. To proste programy, które generują za ciebie trudne do złamania i unikalne hasła dla każdego z kont oraz zapisują je w zaszyfrowanej i zabezpieczonej „głównym hasłem” bazie. Często też automatycznie wypełniają hasła do logowania na odpowiednich stronach np. Przy logowaniu do banku, czy portfela inwestycyjnego. Zdawanie warto z nich Nie afiszuj się z inwestycjami Jeśli odnosisz sukcesy w inwestowaniu, to tylko pogratulować. Pamiętaj jednak, aby się z tym nie obnosić i nie obwieszczać wszystkim dookoła, że jesteś takim sprawnym inwestorem. Co mam na myśli? Chociażby chwalenie się udaną inwestycją na Facebooku i Twitterze czy noszenie ubrań z hasłami i symbolami nawiązującymi do popularnych produktów inwestycyjnych (np. z logo Bitcoina). Takie zachowanie może przyciągnąć nieodpowiednie osoby, w tym przestępców szukających ofiar w mediach społecznościowych. Afiszując się z inwestycjami ryzykujesz, że znajdziesz się na celowniku i np. wkrótce zadzwoni do Ciebie osoba podająca się za przedstawiciela brokera lub otrzymasz wiadomość mailową zawierającą złośliwy link. 15. Nie trzymaj dużych oszczędności w jednym miejscu Jeśli Twoje inwestycje okazały się trafione i przynoszą sporą stopę zwrotu, to zawsze pamiętaj o podzieleniu zarobionych pieniędzy i przechowywaniu ich w kilku różnych bankach. Przypominam, że w Polsce depozyty są chronione do kwoty 100 000 euro na mocy ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. 16. Korzystaj wyłącznie z zaufanych narzędzi inwestycyjnych Mniej więcej od początku pandemii COVID-19 mamy w Polsce (i na świecie) wielki boom inwestycyjny. Na rynki akcji, surowców, instrumentów pochodnych, nie wspominając już o kryptowalutach, weszło mnóstwo inwestorów indywidualnych. Inwestowanie jest dziś łatwiejsze niż kiedykolwiek. Rachunek maklerski można założyć bez wychodzenia z domu przy pomocy smartfonu i od razu rozpocząć swoją przygodę w świecie wielkiej finansjery. Ważne jest natomiast to, aby wybierać tylko takie narzędzia, do których można mieć pełne zaufanie, ponieważ stoją za nimi stabilne, powszechnie rozpoznawalne instytucje – przede wszystkim banki, ale też czołowe fintechy. Radzę uważać na rynkowe nowości, nieznane aplikacje, a już szczególnie na inwestycje reklamowane jako „pozbawione ryzyka”. Patronem tego artykułu jest dom maklerski XTB oferujący inwestycje w akcje spółek giełdowych notowanych na GPW i giełdach zagranicznych czy CFD Bitcoin i inne kryptowaluty Łącznie ponad 5400+ instrumentów koniec jeszcze jedna wskazówka ode mnie: wszystko z głową. Statystyki są bezlitosne i wskazują, że miażdżąca większość inwestorów indywidualnych traci pieniądze na giełdzie, rynku Forex czy kryptowalutach. Dlatego dobrą zasadą jest inwestowanie tylko takich środków, które nie są nam niezbędne i w razie ich utraty będziemy mogli funkcjonować dalej, bez zadłużania się i obniżania swojego standardu życiowego. Osoby mające niską tolerancję ryzyka w ogóle nie powinny rozważać samodzielnego inwestowania na rynkach finansowych. Dla nich przeznaczone są produkty depozytowe (lokaty, konta oszczędnościowe), obligacje skarbowe (np. indeksowane inflacją) czy ewentualnie długoterminowe produkty emerytalne, jak IKE i IKZE. Inwestujecie? Jak zabezpieczacie swoje portfele przed atakami? Korzystacie ze sposobów, które przedstawiłem w tym artykule? Dajcie znać w komentarzach.